<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Ręce do góry">
<author_1="Tadeusz Pojmański">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="3">
<date="1951-03-21">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Później okazało się, że rzeczywiste potrzeby przedsiębiorstw lubelskich
wynosiły ponad 2 tys. osób. Skąd je wziąć! Mimo to braki dla Lubelszczyzny staraliśmy się wyrównać, ale zaspokoiliśmy je tylko w 80 proc.
Nie chodzi tu jednak o roztrząsanie zeszłorocznych uchybień, ale o to, aby uniknąć popełnienia błędów w tym roku. A zapowiada się, że błędy mogą się powtórzyć.
— Należy przypuszczać — mówi ob. Moskaluk — że otrzymamy w tym roku zadanie zwerbowania dla innych okręgów ok. 30.000 ludzi. Rezerwę tę posiadamy. Potrzeby Lubelszczyzny w tym roku według prowizorycznych jeszcze obliczeń, przekraczają 15 tys. ludzi.
Trzeba bowiem pamiętać, że w drugim roku Planu 6-letniego Lubelszczyzna staje wobec zadań, wcale nie mniejszych czy mniej ważnych, niż inne okręgi w kraju.
Lubelski oddział zatrudnienia uczynił już pierwsze kroki, aby zapewnić własnemu okręgowi ludzi do pracy. Również i fachowcy zastrzeżeni zostali wyłącznie dla Lubelszczyzny. Ale czy istotnie pozyska się potrzebną liczbę robotników?
Gdzie konsekwencja
Inwestorzy i przedsiębiorstwa budowlane nie pomagają w rozwiązaniu tego problemu — jak miałem przekonać się o tym naocznie.
Przez referaty oddziału zatrudnienia codziennie przewija się wiele osób. Gdy przechodziłem przez korytarz, podszedł do mnie jeden z interesantów, aby przypalić papierosa. No i zaczęliśmy gawędzić. Powiedział mi, że pracował w lubelskim SPB, ale go zwolniono przed nadejściem mrozów. Razem z nim zwolniono chyba kilkuset robotników.
— Jak to zwolniono?
— Ano zwyczajnie. Zaczęła się zima, tempo robót osłabło, to po co była potrzebna taka załoga. Powiedzieli, żeby po mrozach się zgłosić. Ale nie chcę. Jadę do Warszawy pracować — tam ludzi nie zwalniają.
Musiałem zrobić niezbyt mądrą minę, bo robotnik spojrzał na mnie zdziwiony. A przecież spotykałem się z niezrozumiałą, bo pozbawioną jakiejkolwiek konsekwentnej myśli gospodarką kadrami.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>